Opublikowano: poniedziałek, 28 Czerwiec 2010 o godz. 9:03 pm
Znacie przykłady rzeczy czy zjawisk, o których wszyscy wiedzą, ale o których nikt nie chce rozmawiać lub też, których nie chce potwierdzić? W nieoficjalnych wywiadach przytłaczająca większość Polaków występujących w Polskiej Lidze Koszykówki przyznaje się do korzystania z pomocy nie tyle magistrów psychologii co… bioenergoterapeutów, nazywanych kolokwialnie „szamanami”. Potwierdza, choć poważnego stosunku nie wyprosisz od nich pod żadnym pozorem. Czemu służą zatem te podchody? Dlatego, że w naszym kraju wciąż dominuje przeświadczenie, jakoby ci posiadający zagadkowe zdolności byli pospolitymi szarlatanami chcącymi swych interesantów najnormalniej w świecie orżnąć.
Inaczej sprawy się mają w krajach Trzeciego Świata. Tych, którzy pojawią się na zbliżających się mistrzostwach świata w RPA niech nie zdumieje na stadionach widok autentycznych szamanów. Takich z krwi i kości, co to nie tylko krokodyle zęby będą mieli zawieszone na szyi, ale także pomalowane twarze, a nawet całe ciała. Futbol w krajach Trzeciego świata bez szamanów zasiadających na koronie areny, albo odprawiających modły czy też rzucających czary na ekipę oponenta to prawie niemożliwe. Kadry krajów afrykańskich angażują najprawdziwszych magów, aby ci pomogli zespołowi wygrać. Pobierają za to zapłatę, a swą pracę realizują z należytą pieczołowitością oraz powagą. A zawodnicy nie tylko się ich słuchają, ale także dzięki nim czują się silniejsi, zdolni do obalenia teoretycznie mocniejszego rywala. Niewinność wierzeń ludzi mniej ucywilizowanych państw, od tych chociażby z Europy, idealnie przekłada w swoich opowieściach Wojciech Cejrowski.
Jeśli wybierasz się zatem na mundial przyuważ na koronie stadionu lidera, tego który uderza w bęben lub zapoczątkowuje piosenki. Nie będą to liderzy polskich grup pseudokibicowskich, którzy przyśpiewkę składają z pięciu wyrazów, w tym trzech niecenzuralnych, a czarodzieje, którzy w tej chwili rzucają na boisko urok – dobry bądź też. I afrykańscy zawodnicy naprawdę dają w nie wiarę. Jeśli twoja ukochana drużyna straci brankę w ostatniej akcji spotkania, będziesz już wiedział co się stało.
Kategorie: Ogólna